wtorek, 20 marca 2018

Motylkowa improwizacja – czyli jak uszyć spódniczkę na szelkach

   Nie znam się na szyciu, więc pozwalam sobie czasem na improwizację, sięgając po prostu po najbardziej oczywiste rozwiązania=). No bo kto mi zabroni ;-). Oto przykład. Spódniczka  z pięciu prostokątów, uszyta bez wykroju i na oko. Niepoprawne, ale działa xD.

   Pierwszy prostokąt to sama spódnica – w tym przypadku składa się ona z dwóch części o wymiarach metr/ok 38cm. Zmarszczona odpowiednio do talii córki. Drugi to pasek o 10 cm krotszy niz talia dziecka. W moim przypadku prostokąt 40/14 cm. Po zaprasowaniu, zszyciu i wywróceniu na prawą stronę uzyskałam pasek 40/6 cm. Brakujące do obwodu talii centymetry uzupełniłam gumką, dzięki czemu jest elastycznie, a zarazem unikamy wszywania zamka, zachowując estetyczny wygląd spódnicy. Trzeci prostokąt to przód sukienki, wymiar zależy od efektu, jaki chcemy uzyskać. 4 i 5 to szelki. Moje mają 6cm szerokości i 40 długości i są za długie=). Dodam, że nie chciałam krzyżować szelek, ale po przymiarce zdecydowanie wyszło, że będą się zsuwać. Mogłam zrobić rygielek, ale nie wpadłam na to..
   Sukienka zapina się na zatrzaski, tak jest zdecydowanie łatwiej dla dziecka. Także widoczne z przodu guziki, to wielka ściema. Tyle. Prosto, szybko i bez wykroju, a efekt całkiem wesoły ;-).

Wykrój: Wielka improwizacja
Rozmiar: Na oko
Koszt: 12zl tkanina, 2 zl guziki, gumka zapas






4 komentarze:

  1. Fantastyczna spódnica. Te motyle mają moc. Całość wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieki! Przyznam ze w sumie nie jest to krawieckie objawienie roku, ale podoba sie i duzym i malym dziewczynkom xD Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. mała motylkowa księżniczka :) brawo za oryginalny projekt :D

    OdpowiedzUsuń
  4. dzieki, sukienka rzeczywiscie spotkala sie z uznaniem corki =)

    OdpowiedzUsuń