wtorek, 9 stycznia 2018

Nieudana sukienka

     Nie zawsze się udaje. Myślę, że spokojnie mogę w ten sposób zacząć tego posta, ponieważ prezentowana sukienka należy raczej do tych nieudanych. Mimo, że finalnie jest dość zbliżona do tego, co sobie wymarzyłam, to szyjąc popełniłam kilka poważnych błędów, które popsuły radość efektu końcowego. Dlatego nosić jej nie zamierzam :)

     Góra sukienki to wykrój na sukienkę z lat 50-tych z papavero, a dół to szyta wiele razy przeze mnie mini z Burdy 2/2017. Niestety wykrój z papavero jest na mnie po prostu za duży (mimo, że wybrałam 34) i sukienka układa się nienajlepiej – gdzie? Oczywiście w biuście xD. Nie mam takiej wiedzy i umiejętności, by zmniejszyć ten typ cięć.
      Plisę przodu wykonałam z dwóch kawałków elastycznej koronki, na które naszyłam listwę (tak by nie było widać szwu). Z tego elementu jestem najbardziej zadowolona i ogólnie muszę przyznać, że góra jest uszyta bez zarzutu, z czego jestem dumna;). Zarówno góra jak i dół są odszyte podszewką. Niestety połączenie tych dwóch części wyszło średnio, przez co muszę zakładać do sukienki pasek. Ale to akurat mi nie przeszkadza.
     Najprawdopodobniej sukienka skończy jako materiał na ubranko dla córeczki, rozważam też doszycie innego - rozkloszowanego dołu. Mimo to wrzucam poglądowe zdjęcia aktulanej wersji.

Wykrój: góra - papavero sukienka z lat 50-tych, dół – mini z Burdy 2/2017, 117.
Rozmiar: 34
Koszt: uszyta z resztek, które miałam.



Prezentowna juz na blogu sukienka córki, która była inspiracją=):

10 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie wyszła, bo wygląda świetnie :( ale niestety taki urok nauki szycia. Następnym razem będzie lepiej :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, zawsze to kolejne doswiadczenie. Ale mysle ze odpruje dol, doszyje rozkloszowana spodnice i bedzie git =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielka szkoda, że Ci ta sukienka nie wyszła, bo pomysł na zestawienie czerni i bieli w takim wydaniu bardzo mi się podoba. I ta koronkowa ozdoba - super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki! Mimo wszystko sporo się nauczylam przy szyciu tej sukienki. No i liczę na to, że po poprawkach uda się ją jeszcze zalożyc ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry pomysł z rozkloszowanym dołem, powinno uratowac sytuację:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. zobaczymy, ale mysle ze bedzie ok=)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł, śliczna góra - bluzeczka z koronką - idealna na Twojej figurze :) Wygląda bardzo ładnie, rozkloszowany dół powinien super współgrać z tą górą :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziekuje, bluzka kosztowala mnie sporo pracy wiec nie chce sie poddawac i rezygnowac z tej sukienki. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz super figurę! W sumie jak ja szyłam z wykroju papavero to wydawało mi się, że ich modele są krojone na dużo mniejsze biusty niż burda robi. Zazwyczaj mam odwrotny problem, jak uszyć, żeby biust się mieścił ;)
    Bardzo podoba mi się efekt końcowy, choć od razu pomyślałam o dole sukienki w fasonie typu tulipan, zakładki w biodrach, lekko zwężająca się w dół.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Co do problemow z gorna czescia wykroju powiem krotko.. zazdroszcze xD Tulipan to moj ulubiony fason, ale chyba nie poradzilabym sobie z dopasowanie do gory. Rozkloszowany dol to juz bez problemu ogarne. Pozdrawiam i dziekuje za komentarz!

    OdpowiedzUsuń