piątek, 8 września 2017

Czarna mini.

     Jak już wspominałam – przy okazji szycia czerwonej mini z eko skóry – perfekcyjna pani domu gotuje obiad w mini spódnicy i oczywiście na szpilkach ;-). A że do doskonałosci warto dążyć;-), nie pozostało mi nic innego, jak  uszyć kolejną mini. Kupiłam na wyprzedaży metr czarnej, lekko sztywnej, połyskującej tkaniny na gorset. Po uszyciu gorsetu zostało ponad pół metra. Powstała więc czarna mini. Fajna, szybka do uszycia i choć raz idealnie dopasowana do sylwetki. Zrezygnowałam tylko z klapek do niby kieszeni, gdyż planuję nosić ją w bardziej eleganckim wydaniu oraz rozcięcia. Podszewka wiskozowa. 
     Nie, nie będę w niej gotować obiadu. Jako perfekcyjna pani domu umarłabym z nudów ;-). Ale już na randkę z mężem, czemu nie?


Wykrój: Burda 2/2017, model 117
Rozmiar: 34
Koszt: niecałe pół metra tkaniny i podszewki plus zamek kryty – ok 10 zl




2 komentarze:

  1. Super spódniczka i odpowiednie nogi do jej noszenia :) Taki klasyk z pewnością często wykorzystasz :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuje, im jestem starsza, tym bardziej stawiam na klasyke =) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń