piątek, 11 sierpnia 2017

Komplet z baskinką - czyli matka znowu w kwiatkach =D

     Miała być sukienka, ale natchnęła mnie niegłupia myśl, że spódnica i bluzka to zestaw zdecydowanie bardziej funkcjonalny.  Powstała więc prosta spódnica z podszewką i zamkiem krytym, na bazie modelu 109a z marcowej burdy (skróciłam znacznie) oraz prosta bluzka, która w Burdzie jest górą od sukienki  - model 114, Burda 2/2017, zmniejszony do rozmiaru 34. Zawsze marzyłam o baskince, więc doszyłam ją do bluzki. 

     Baskinka w najprostszej możliwej wersji – pas tkaniny złożony na pół, co pozwala uniknąć zbędnego odszywania, nadaje odpowiedniej ciężkości i wygląda naprawdę estetycznie. Bluzkę chciałam wykończyć widocznym srebrnym zakiem, ale nigdzie nie znalazłam potrzebnej długości, więc póki co zapinam na zatrzaski. Bieda, ale co poradzić ;-). Tkanina jest bardzo mięciutka, nie mnie się i przyjemnie się nosi. Kupiona w sklepie stacjonarnym na promocji.
     Myślę, że wykorzystam części tego zestawu w innych połączeniach jeszcze nie raz. A póki lato, to ponoszę je razem =). 

Wykrój:
  • spódnica – model 109, marcowa Burda;
  •  bluzka – model 114, lutowa Burda,
  •  baskinka – wena własna =)
Rozmiar: 34
Koszt: ok. 20 zl: tkanina – 1m/16zl; podszewka – zapas, zamek kryty, zatrzaski – ok 5zl







4 komentarze:

  1. Fantastyczny komplet! Wspaniale się prezentuje :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję! Bardzo się cieszę, że się podoba. Choć wiem,że idealnie nie jest ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny komplet, wyglądasz w nim rewelacyjnie :-), uwielbiam kwiatowy print wiosną i latem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. To podobnie jak ja. Kwiaty są kobiece i dodają uroku każdej stylizacji=) Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń