piątek, 25 sierpnia 2017

Sweet trening potencjalnej krawcowej ;-)

     Ta sukienka to typowa ćwiczeniówka. Miałam metr bardzo taniego żakardu i postanowiłam się przekonać, czy uszyję coś, co ma magiczne trzy gwiazdki. Taki trening i sprawdzenie, czy ogarnę zawiłe instrukcje matki burdy ;-). Można powiedzieć, że to marnowanie czasu… nie przeczę. Tyle, że ja naprawdę chcę się szyciowo rozwijać, więc siłą rzeczy, szyję i to, czego nie założę =). Do treningu wybrałam górę osławionego już modelu z Burdy 3/2017. Szyjąc zrobiłam podstawowy błąd – wydłużyłam gorset, by zmniejszyć dekolt. Nie był to dobry pomysł… Dół – prostokąt ułożony w zakładki, z podszewką wiskozową. Żeby było sweet do potęgi sweet, dodałam różowy pasek, a co;).

piątek, 11 sierpnia 2017

Komplet z baskinką - czyli matka znowu w kwiatkach =D

     Miała być sukienka, ale natchnęła mnie niegłupia myśl, że spódnica i bluzka to zestaw zdecydowanie bardziej funkcjonalny.  Powstała więc prosta spódnica z podszewką i zamkiem krytym, na bazie modelu 109a z marcowej burdy (skróciłam znacznie) oraz prosta bluzka, która w Burdzie jest górą od sukienki  - model 114, Burda 2/2017, zmniejszony do rozmiaru 34. Zawsze marzyłam o baskince, więc doszyłam ją do bluzki.