sobota, 8 lipca 2017

Minimalistka w maxi

…sukienka w kwiaty nr 2 i dobra opcja na sz/życiowe motto ;-)

     Wiem, to dziwne. W dobie, gdy większość znajomych narzeka na tzw. “zbieractwo”, ja mam dokładnie odwrotnie. Przytłacza mnie duża ilość rzeczy – od mebli począwszy, przez buty, naczynia kuchenne, zabawki dziecięce (dzieci wybaczcie J), aż po -  a jakże! ubrania. 

     Może trudno w to uwierzyć ale od pięciu lat używam dwóch torebek, a przez ostatnie osiem lat w mojej szafie była jedna para niebieskich dżinsów (no bo po co mi dwie?). Staram się nie dublować rzeczy. Gdy kupię zimowy płaszcz, to stary oddaję. Raz na jakiś czas robię przegląd wszystkiego, co mamy w domu i wyrzucam/oddaję, to czego nie użyłam w ostatnim czasie. Nie znoszę mnożenia bytów – bo raz, że zagracony dom ciężko ogarnąć, a dwa – uwielbiam przestrzeń i minimalizm. Czy to powód do dumy? Nie. Taka po prostu jestem. Z ciuchami staram się postępować podobnie – jeśli nie założyłam czegoś przez rok (a nie jest to np. sukienka ciążowa :P), to szansa, że będę to nosić spada do smutnego, bladego minimum. Taka niestety prawda. Im jestem starsza, tym bardziej to widzę =).
     Ale każda reguła ma swój wyjątek… W mojej są dwa: książki i sukienki. Kocham i jedne, i drugie. Liczby książek nie redukuję, liczbę sukienek staram się trzymać w ryzach. A że idzie mi to jako tako, więc będą jeszcze dwie maxi (o ile ta druga mi wyjdzie) =).
     Dziś pierwsza z nich. Radosna łączka w zmodyfikowanym wykroju z Burdy Szycie krok po kroku 1/2016, model 4D. Zmniejszyłam dekolt (był ogroooomny) i darowałam sobie rozcięcie (choć w oryginale mi się podobało). Odszyłam tą samą tkaniną, dorzuciłam zamek kryty i gotowe. Modyfikacja dekoltu ma swoje konsekwencje i sukienka nie układa się idealnie, ale nie przeszkadza mi to na tyle, bym nie mogła jej nosić. Fason poszerza tu i ówdzie, ale to też mi nie przeszkadza (jeszcze). I to tyle. Szyło się szybko i przyjemnie…

Wykrój: Burda Szycie krok po kroku 1/2016 4D

Rozmiar: 34

Koszt: 22zl (1,5m tkaniny = 18zl + 3,50 zamek)

Sesja na rodzinnej wycieczce:









  Ach, i jeszcze na koniec. Coś tak pięknego, że mogę słuchać i słuchać... Taka opcja na dobre życiowe motto:


2 komentarze:

  1. Świetna ta sukienka i super wyglądasz! Fajny kolor i fason,długość też.Zazdroszczę minimalizmu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W sumie noszę tę sukienkę bardzo często - jest wygodna i nie mnie się =) Także jestem z niej zadowolona..

      Usuń