niedziela, 23 lipca 2017

Mam romantyczne serce :D - hiszpanka maxi nr 2

    Szyfon należy - w mojej prywatnej klasyfikacji tkanin - do tych z kategorii: „oślizły, upierdliwy w szyciu, niewspółpracujący z nożyczkami, pisakami, maszyną, szpilkami i mną“. Mimo to postanowiłam zaryzykować. Myślałam i myślałam co tu uszyć. Szukałam najprostszego wykroju świata. Żeby mnie ten szyfon nie wykończył (a ja jego). Ostatecznie jednak, tak nie chciało mi się przygotowywać nowej formy, że zdecydowałam się na uszycie kolejnej sukienki z dekoltem carmen (pierwsza wyglądała tak). Mimo że, jakoś bez sentymentu wspominałam tatmo szycie – a zwłaszcza podwijanie wolantów.

sobota, 8 lipca 2017

Minimalistka w maxi

…sukienka w kwiaty nr 2 i dobra opcja na sz/życiowe motto ;-)

     Wiem, to dziwne. W dobie, gdy większość znajomych narzeka na tzw. “zbieractwo”, ja mam dokładnie odwrotnie. Przytłacza mnie duża ilość rzeczy – od mebli począwszy, przez buty, naczynia kuchenne, zabawki dziecięce (dzieci wybaczcie J), aż po -  a jakże! ubrania.